Komunikat Umwl w sprawie linii kolejowej Zagan do Glogow
Kolejowy powrót do przyszłości. Czy pociągi znów pojadą z Głogowa do Żagania?
Po ćwierćwieczu przerwy z głogowskiego peronu na trasę w kierunku Szprotawy i Żagania znów wtoczył się pociąg pasażerski. Ten wyjątkowy przejazd, choć na razie ma charakter symboliczny, niesie ze sobą obietnicę przywrócenia tu regularnego ruchu.
Przez dziesięciolecia trasa ta tętniła życiem, łącząc mieszkańców mniejszych miejscowości z większymi ośrodkami. Regularne połączenia pasażerskie zostały tu jednak całkowicie zawieszone w 2000 roku.
Pociąg nie byle jaki
— To kultowa linia łącząca Żagań i Głogów. Jako dzieci jeździliśmy nią do swoich znajomych, do bliskich, do rodzin. Te połączenia zostały zaniechane przed laty, a infrastrukturę zdegradowano zupełnie niepotrzebnie — wspomina burmistrz Żagania, Sławomir Kowal.
Dziś odcinek linii kolejowej nr 14 (LK14) łączący Głogów, Szprotawę i Żagań to jeden z najbardziej wyczekiwanych projektów reaktywacyjnych na pograniczu województw dolnośląskiego i lubuskiego.
Ćwierć wieku po odprawieniu ostatniego składu, plan wznowienia połączenia w końcu wkracza na właściwe tory, choć bez gruntownego remontu pozostanie jedynie w sferze marzeń.
— Ta linia w rzeczywistości istnieje, ale niestety nie jest infrastrukturalnie przystosowana do tego, żeby zapewnić trwałe, stałe połączenie kolejowe pomiędzy takimi miejscowościami jak Leszno, Głogów, a z naszej strony Szprotawa i Żagań — zaznacza wicemarszałek województwa lubuskiego, Grzegorz Potęga, który w środę 15 lipca 2026 r. wziął udział w przejeździe pociągiem specjalnym Kolei Dolnośląskich po linii nr 14 na trasie Głogów – Niegosławice – Szprotawa - Żagań (i z powrotem).
Lubuski wicemarszałek podkreśla jednak, że ambicje regionu sięgają daleko. Samorządowcy chcą mocno lobbować za inwestycjami w modernizację tych torów i liczą na rządowe oraz kolejowe wsparcie. Wszystko po to, by odnowiona trasa stała się jedną z głównych osi łączących województwo lubuskie z Dolnym Śląskiem.
Ambitne plany wymagają jednak potężnych nakładów finansowych
Koszt modernizacji całego odcinka Żagań-Głogów szacowany jest na około 300 milionów złotych. Kolejarze mają już konkretny plan na zdobycie tych funduszy, o czym zapewnia Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK ds. realizacji inwestycji:
– Mogę dzisiaj zadeklarować, że PKP Polskie Linie Kolejowe złożą wniosek o finansowanie projektu modernizacji linii numer 14 pomiędzy Głogowem a Żaganiem w ramach tzw. „koperty kolejowej" z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności BGK. Mamy nadzieję, że decyzje finansowe banku zapadną jeszcze w 2026 roku, tak żeby w 2027 roku móc przystąpić do pierwszych prac.
Co jeśli te starania zakończą się fiaskiem? PKP PLK przygotowało plan awaryjny. Nawet bez zewnętrznego wsparcia, na początku 2028 roku spółka zamierza wyłożyć własne środki na modernizację torów, aby pociągi mogły pojechać 80 km/h przynajmniej na odcinku z Głogowa do Niegosławic.
Brakujące ogniwo miedziowej sieci
To właśnie odcinek do Niegosławic i Gaworzyc stanowi serce planowanej Kolei Aglomeracyjnej Zagłębia Miedziowego. Dla Dolnego Śląska ten fragment to klucz do domknięcia potężnego systemu transportowego.
— Kończymy rewitalizację linii pomiędzy Chocianowem a Przemkowem i chcemy jeszcze zrewitalizować odcinek do Niegosławic, czyli dojść do linii nr 14. To ona na odcinku Niegosławice – Gaworzyce – Żukowice – Głogów domyka nam dużą pętlę aglomeracji — tłumaczy Tymoteusz Myrda, radny Województwa Dolnośląskiego. — Chcielibyśmy stworzyć połączenia aglomeracyjne pomiędzy Głogowem, Lubinem, Legnicą, Chocianowem i Przemkowem. Ten odcinek na linii nr 14 jest nam do tego niezbędny. W sąsiednim województwie lubuskim Żagań i Szprotawa również chcą tego połączenia, więc mamy w tej modernizacji wspólny interes.
Głogów na tej mapie staje się potężnym, strategicznym węzłem. Oprócz legendarnej „Nadodrzanki" czy zrewitalizowanego wcześniej kierunku na Leszno, otwarcie drogi na Żagań otwiera zupełnie nowe możliwości dla pasażerów.
— To kolejny ważny kierunek zarówno dla głogowian, jak i mieszkańców lubuskiego i dolnośląskiego, którzy chcieliby do nas przyjechać – myślę tu o pracy czy uczniach szkół średnich — podkreśla prezydent Głogowa, Rafael Rokaszewicz. — Tym bardziej, że odcinek Głogów–Gaworzyce ma być podstawą do rozwoju kolei aglomeracyjnej. W Gaworzycach planowane jest odbicie na Polkowice i w ten sposób połączenie ich z istniejącą siecią Legnica–Lubin–Głogów. Do szczęścia brakuje nam jeszcze tylko Polkowic, a kawałek „czternastki" to klucz do tego sukcesu.
Jak podsumowuje wicemarszałek Grzegorz Potęga, kluczem jest teraz konsekwentne parcie do przodu: — Liczymy na życzliwe spojrzenie i wsparcie, aby właśnie tę linię uruchomić, żeby stała się jedną z osi łączących Dolny Śląsk z województwem lubuskim.

Komentarze
Prześlij komentarz